Sebastian Fabijański o pobycie w szpitalu psychiatrycznym i atakach paniki
Sebastian Fabijański, który 14 czerwca 2026 roku skończył 39 lat, opowiedział w kilku wywiadach o kryzysie psychicznym, przez który trafił do prywatnego szpitala psychiatrycznego. Aktor, znany m.in. z ostatniej edycji „Tańca z Gwiazdami”, mówił o atakach paniki, częstych wizytach na SOR i wieloletniej abstynencji.
Ataki paniki i wizyty na SOR

W rozmowie z Plejadą Fabijański przyznał, że objawy odbierał jako bezpośrednie zagrożenie życia i regularnie szukał pomocy doraźnej.
— Ja w tamtym czasie regularnie trafiałem na SOR z atakami paniki. Co chwilę myślałem, że mam zawał albo że się duszę. Przecież nawet podczas wywiadu u Kuby Wojewódzkiego siedziałem z pulsoksymetrem w kieszeni i, gdy nikt nie patrzył, sprawdzałem saturację. Kuba do dziś chyba o tym nie wie — przyznał aktor.
Drogę do leczenia wskazała mu poznana wówczas internistka.
— W którymś momencie poznałem internistkę, która powiedziała mi, że powstał prywatny szpital psychiatryczny i zasugerowała, żebym się do niego udał. (…) Jeżeli zatem Bóg działa przez ludzi, to zapewne postawił na mojej drodze tę lekarkę, bo wiedział, że ten szpital to prawdopodobnie jedyna możliwość, żebym sobie ze wszystkim poradził — wyjaśnił.
Pobyt na oddziale
W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim aktor wracał do tego, co zapamiętał z pobytu w klinice.
— Widziałem wiele rzeczy. Była kobieta z depresją poporodową, bardzo, bardzo ciężki stan. Była dziewczyna, która przychodziła do mnie i mówiła, że widziała Boga, że z nim przed chwilą rozmawiała — opowiedział.
— To, co słyszysz, co jest tak naprawdę twoim towarzyszem od rana do wieczora, to jest szelest i szuranie kapci o podłogę, bo ludzie pod wpływem bardzo silnych leków psychotropowych po prostu chodzą trochę jak zombie — dodał.
Fabijański zaznaczył, że trafił do prywatnej placówki i miał odosobniony pokój. — Całe szczęście, że powstała, bo wydaje mi się, że do państwowego szpitala psychiatrycznego nie mógłbym trafić. Po prostu nie byłbym w stanie i nie wiem, co by się wtedy ze mną stało — powiedział.
Dzieciństwo i abstynencja
W materiale o „Tańcu z Gwiazdami” aktor wrócił do dzieciństwa i walki z nadwagą. — Nawet przezywali mnie grubym. (…) Miałem nadciśnienie. Wstydziłem się chodzić na W-F, na basen. Trochę mam tak, że wchodzę ze skrajności w skrajność — wyznał, cytowany przez Plejadę.
— Mam kompulsywną naturę. Tak samo w moim życiu było z alkoholem. 18 lat nie tknąłem alkoholu. Tak samo jest ze słodyczami — zaznaczył.