70-latka dosypała truskawki do zważonych kobiałek. Grozi jej do 8 lat więzienia
Co się wydarzyło w markecie na Piaskowej Górze

Policja w Wałbrzychu prowadzi postępowanie wobec 70-letniej kobiety, która w jednym z marketów na Piaskowej Górze dosypała truskawki do dwóch wcześniej zważonych kobiałek, by zapłacić mniej za zakupy. Do zdarzenia doszło 12 czerwca po godzinie 16:00.
Dzielnicowych z Komisariatu Policji w Wałbrzychu wezwano po zgłoszeniu dotyczącym podejrzenia oszustwa. Funkcjonariusze ustalili, że kobieta wzięła z półki dwie zważone już kobiałki z truskawkami, a następnie z trzeciego koszyczka przełożyła owoce do pozostałych opakowań. Całą sytuację zarejestrowały sklepowe kamery. Seniorka podeszła do kasy i próbowała dokończyć zakupy.
Kobietę ujęła ochrona obiektu, a następnie zatrzymali ją policjanci. Według komunikatu 70-latka była zaskoczona interwencją i spodziewała się, że sprawa skończy się mandatem, a nie postępowaniem, które może trafić do sądu.
Dlaczego to oszustwo, a nie wykroczenie
Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu przypomniała, że tego typu działanie kwalifikuje się jako oszustwo, a wartość strat nie ma w takim przypadku decydującego znaczenia. Istotą czynu jest wprowadzenie w błąd pracowników sklepu co do rzeczywistej ceny towaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Kodeks karny za oszustwo przewiduje karę do ośmiu lat pozbawienia wolności. W przypadku mniejszej wagi sprawcy grozi do dwóch lat więzienia.