Żurek ujawnia nowe fakty ws. ucieczki Ziobry do USA

Zbigniew Ziobro opuścił Europę i wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, który jeszcze niedawno przebywał na Węgrzech pod ochroną rządu Viktora Orbána, miał zostać zauważony na lotnisku Newark w stanie New Jersey. Sam Ziobro potwierdził później, że przebywa w USA.

W Polsce wciąż ciąży na nim szereg poważnych zarzutów prokuratorskich. Dotyczą one między innymi Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy chcą postawić mu 26 zarzutów, w tym przekroczenie uprawnień i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Wcześniej wydano za nim list gończy oraz złożono wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania. Jak informowało RMF FM, mimo tych działań Ziobro nie został objęty międzynarodowymi poszukiwaniami poza Europą, co mogło ułatwić mu wyjazd do USA.

obrazek

Waldemar Żurek o wniosku ekstradycyjnym i dylematach

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ujawnił nowe szczegóły dotyczące sprawy Ziobry. W rozmowie z „Faktem” przyznał, że Polska ma już przygotowany wniosek o ekstradycję byłego ministra. Zaznaczył jednak, że pojawia się istotny dylemat:

Mamy gotowy wniosek o ekstradycję, ale mamy też dylemat.

Żurek dodał, że obecnie analizowane są kolejne kroki, które będą najskuteczniejsze, przy jednoczesnym uwzględnieniu możliwego wpływu procedury ekstradycyjnej na relacje dyplomatyczne między Polską a USA. Poruszył także kwestię legalności pobytu Ziobry za oceanem. Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że dokumenty podróżne byłego ministra mogły pochodzić z ochrony udzielonej mu na Węgrzech. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało już notę dyplomatyczną do ambasady USA w Warszawie z pytaniami o podstawę jego wjazdu do Stanów Zjednoczonych.

Mamy też jednak dylemat, bo umowa z USA mówi, że nie potrzeba prawomocnego orzeczenia o tymczasowym aresztowaniu — wystarczy nam to z pierwszej instancji. Z drugiej strony mamy też praktykę i sędziów, którzy pracowali przy ekstradycjach, którzy wskazują, że sądy federalne mogą od nas tego wymagać — wyjaśnił.

Minister zaznaczył również, że polskie służby i prokuratura starają się ustalić szczegółowy przebieg podróży Ziobry. Według doniesień medialnych europejskie systemy graniczne nie odnotowały opuszczenia strefy Schengen przez polityka na pokładzie regularnego lotu, co komplikuje sprawę i rodzi pytania o sposób organizacji wyjazdu.

Kolejne kroki prokuratury i wymiar międzynarodowy

Polskie organy ścigania zamierzają kontynuować działania w tej sprawie. Obecnie analizowana jest możliwość formalnego wniosku o ekstradycję do USA, jednak eksperci podkreślają, że taka procedura może trwać od kilku miesięcy do nawet lat ze względu na jej złożony wymiar prawny i polityczny.

Równocześnie trwa postępowanie dotyczące Europejskiego Nakazu Aresztowania. Jak poinformował „Fakt”, akta sprawy zostały przekazane do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który ma podjąć kolejne decyzje proceduralne. Prokuratura bada również, czy Ziobrze pomagały osoby trzecie w opuszczeniu Węgier i organizacji podróży do USA.

Sprawa nabiera także znaczenia międzynarodowego. Ministerstwo Spraw Zagranicznych prowadzi korespondencję ze stroną amerykańską i węgierską, chcąc ustalić, na jakiej podstawie Ziobro przekroczył granice oraz czy jego wyjazd odbył się zgodnie z obowiązującymi procedurami. Tymczasem sam były minister utrzymuje, że jest ofiarą politycznych prześladowań i zaprzecza wszystkim postawionym mu zarzutom.