Nowy kierunek ucieczki Zbigniewa Ziobry. Ekspert podkreśla: „Mamy podpisaną umowę”

Po kwietniowych zmianach w układzie sił politycznych na Węgrzech oraz wezwaniu ze strony nowych władz do opuszczenia kraju Zbigniew Ziobro stoi przed realnym zagrożeniem utraty dotychczasowego azylu. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy śledczych, były minister sprawiedliwości rozważa wyjazd na Bliski Wschód, a Turcja wydaje się być głównym kierunkiem jego planowanej relokacji. O tym kontrowersyjnym scenariuszu mówi dla nas profesor Marcin Marcinko – specjalista prawa międzynarodowego i pracownik Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Węgierski azyl już nieaktualny

W wyniku kwietniowych wyborów parlamentarnych na Węgrzech, które przyniosły przejęcie władzy przez partię Tisza pod przewodnictwem Petera Magyara, zakończył się okres bezwarunkowej ochrony dla polityków związanych z Suwerenną Polską. Nowa węgierska administracja zdecydowanie zerwała z wcześniejszą praktyką udzielania azylu politycznego osobom ściganym przez organy wymiaru sprawiedliwości innych państw UE. Peter Magyar w oficjalnym komunikacie zażądał, aby Zbigniew Ziobro oraz Marcin Romanowski opuścili terytorium Węgier i stawili się przed polskimi służbami ścigania.

Ta bezprecedensowa decyzja skutecznie zaburza plany dawnego ministra i wymusza poszukiwanie alternatywnych rozwiązań. Przez pewien czas w mediach spekulowano o możliwej ucieczce do Serbii albo USA, jednak publiczne informacje dziennikarzy Mariusza Gierszewskiego i Dominiki Długosz potwierdzają, że polityk rozważa teraz Turcję jako rezerwowy kierunek.

obrazek

Turcja – prawne schronienie poza Unią

Wybór Turcji jako potencjalnego miejsca schronienia wynika z kompleksowych kalkulacji prawnych. To państwo pozostaje całkowicie poza unijnym systemem wymiaru sprawiedliwości, przez co instrumenty takie jak Europejski Nakaz Aresztowania są tam nieefektywne i nie mają mocy prawnej. Ta izolacja blokuje szybkie procedury ekstradycyjne, na które mogą liczyć sądy unijne w strefie Schengen.

Brak członkostwa Turcji w Unii Europejskiej nie oznacza jednak, że Polska nie dysponuje formalnymi narzędziami do ubiegania się o ekstradycję. Od wielu lat obowiązuje między Polską a Turcją dwustronna umowa ekstradycyjna. Dzięki niej – po potwierdzeniu pobytu Ziobry na terenie Turcji – polski wymiar sprawiedliwości może oficjalnie złożyć wniosek o jego zatrzymanie i ekstradycję.

Warto jednak zauważyć, że procedura ta nie jest automatyczna ani szybka – wymaga zgody tureckiego sądu. Organy sprawiedliwości w Turcji, zanim zaakceptują wydanie danej osoby, skrupulatnie sprawdzają:

  • czy zarzucane czyny mieszczą się w katalogu przestępstw określonych w tureckim kodeksie karnym (wymóg podwójnej karalności),
  • status osoby ściganej oraz czy nie grożą jej w ojczystym kraju polityczne represje uniemożliwiające uczciwy proces,
  • czy przedstawione dowody wskazują wyraźnie na charakter przestępstwa kryminalnego, a nie są motywowane ideologicznie lub politycznie.

Ekstradycja w prawie międzynarodowym – czy Turcja ochroni Ziobrę?

Profesor Marcin Marcinko szczegółowo omawia uwarunkowania prawne, które zaważą na decyzji władz tureckich w sprawie ewentualnej ochrony byłego ministra. Ekspert zwraca uwagę, że choć Polska posiada ważną umowę ekstradycyjną z Turcją, władze tureckie mogą odmówić jej wykonania, jeśli w sprawie pojawią się solidne dowody na tzw. przestępstwo polityczne.

– Nie znam szczegółów relacji polsko-tureckich, które pozwoliłyby ocenić, na ile Ankara byłaby gotowa chronić albo tolerować pobyt polskiego polityka – mówi profesor. – Mamy podpisaną umowę ekstradycyjną, więc polskie władze mogą żądać ekstradycji, natomiast tureckie będą musiały powołać odpowiednie przesłanki ekstradycyjne albo udzielić azylu, podobnie jak to miało miejsce na Węgrzech.

Według profesora, kluczowym argumentem, który mogliby przedstawić obrońcy Ziobry, byłoby udowodnienie, że działania organów w Polsce mają polityczny charakter i służą zemście. Z punktu widzenia dowodowego to jednak bardzo wymagająca droga. Profesor zadaje pytanie, czy samo wykazanie politycznego podłoża wystarczy, by odmówić ekstradycji, i odpowiada, że tylko w sytuacji, gdyby zarzuty wobec Ziobry okazały się faktycznie przestępstwem politycznym – czyli czynem, który w tureckim systemie prawnym nie jest traktowany jako przestępstwo, a jedynie element działalności politycznej.

– W takiej sytuacji, moim zdaniem, najbezpieczniejszym rozwiązaniem byłoby przyznanie azylu, choć w bieżącej sytuacji pana Ziobry to nie jest pewne, chyba że istnieją jakieś nieujawnione gwarancje ze strony tureckiej administracji – podsumowuje profesor Marcinko.