Śmierć Jamesa Van Der Beeka. Zbiórka dla rodziny przekroczyła milion dolarów

Cały świat show-biznesu wstrząsnęła niedawna śmierć Jamesa Van Der Beeka, gwiazdora kultowego serialu „Jezioro marzeń”, który dla wielu pokoleń pozostaje ikoną młodzieńczego buntu i romantyzmu. Już kilka godzin po oficjalnym potwierdzeniu tej tragicznej wiadomości rozpoczęły się działania mające na celu zabezpieczenie przyszłości jego najbliższych. Przyjaciele rodziny nie czekają na zakończenie okresu żałoby i natychmiast podjęli kroki, aby pomóc osobom, które dla zmarłego były najważniejsze na świecie.

Skryta walka z rakiem

James Van Der Beek chronił swoją prywatność przez długie lata. Diagnozę raka jelita grubego w trzecim stadium usłyszał w 2023 roku, ale dopiero w listopadzie 2024 roku odważnie podzielił się publicznie informacją o chorobie. Walka o życie nie była jednak jego jedynym wyzwaniem. Choć w mediach społecznościowych zawsze pokazywał się jako dumny ojciec i oddany mąż, rzeczywistość była niezwykle ciężka.

Leczenie onkologiczne w Stanach Zjednoczonych wiąże się z astronomicznymi kosztami, które mocno uszczupiły majątek nawet tej znane osoby. Van Der Beek podejmował desperackie próby zabezpieczenia finansowego rodziny, sprzedając osobiste pamiątki z czasów swojej największej popularności. Na aukcjach pojawiły się unikatowe przedmioty z planu „Jeziora marzeń” – kostiumy, elementy scenografii i charakterystyczne koszulki z filmu. Aktor wyznał w wywiadzie dla magazynu People, że pożegnał się z przeszłością, aby móc walczyć o przyszłość swojej rodziny.

obrazek

Wsparcie od kolegów z serialu

W tym trudnym okresie James nie był sam. Jego dawni koledzy z obsady „Jeziora marzeń” pokazali, że więzi sprzed lat wciąż są silne. We wrześniu 2025 roku w Nowym Jorku odbyło się wyjątkowe spotkanie, podczas którego obsada zebrała się, aby wesprzeć fundację F Cancer. W wydarzeniu uczestniczyli Katie Holmes, Michelle Williams, Joshua Jackson, Busy Philipps oraz Mary-Margaret Humes. Choć sam Van Der Beek nie mógł wziąć udziału ze względu na stan zdrowia, reprezentowała go żona Kimberly wraz z dziećmi.

Ogromna mobilizacja fanów

Największa fala pomocy ruszyła 11 lutego, tuż po ogłoszeniu śmierci aktora. Przyjaciele rodziny, widząc dramatyczną sytuację finansową wdowy i szóstki dzieci, założyli zbiórkę w serwisie GoFundMe. James Van Der Beek pozostawił po sobie sześcioro dzieci i żonę Kimberly.

Początkowy cel zbiórki wyznaczono na 350 tysięcy dolarów, jednak już kilka godzin po rozpoczęciu został zwiększony do 1,3 miliona dolarów. Reaction internautów przerosła wszelkie oczekiwania. Ponad 20 tysięcy osób wpłaciło łącznie ponad milion dolarów w ciągu zaledwie kilku godzin. Największa pojedyncza wpłata wyniosła 25 tysięcy dolarów.

Choć suma szybko rośnie, potrzeby rodziny Van Der Beeków pozostają ogromne. Aktor do końca starał się zabezpieczyć swoich najbliższych, jednak to hojne wsparcie fanów może okazać się kluczowe, aby jego potomstwo mogło dorastać bez trosk o dach nad głową. Ta historia jest poruszającym świadectwem tego, ile kosztuje walka o życie w Stanach Zjednoczonych, oraz jak potężna siła drzemie w społeczności wychowanej na wartościach serialu, który zmienił telewizję.