Ukraina zniszczyła most kolejowy nad Kanałem Północnokrymskim. Atak w dwóch falach dronów

Ukraińskie Siły Operacji Specjalnych poinformowały 24 czerwca 2026 roku o zniszczeniu mostu kolejowego nad Kanałem Północnokrymskim na okupowanym przez Rosję Krymie. Przeprawa znajdowała się w północno-wschodniej części półwyspu, w pobliżu miejscowości Rozdolne, na trasie z Dżankoj, i służyła rosyjskiej armii do przerzucania wojsk oraz sprzętu z północy na południe Krymu.

Nie chodzi o Most Krymski nad Cieśniną Kerczeńską. Zniszczony obiekt był jednym z głównych szlaków logistycznych Rosjan na półwyspie. Według strony ukraińskiej został zlikwidowany w wyniku dwóch precyzyjnych ataków dronów.

Dwa etapy operacji

W nocy z 21 na 22 czerwca drony uderzyły w torowisko, doprowadzając do zawalenia jednego z przęseł. Kolejnej nocy, po doniesieniach o przybyciu rosyjskiego sprzętu naprawczego, drony zaatakowały ponownie, niszcząc maszyny i pozostałości przeprawy.

Most kolejowy nad Kanałem Północnokrymskim na Krymie już nie istnieje (…) Jednostki Middle Strike Sił Operacji Specjalnych, we współpracy z członkami podziemnego Ruchu Oporu SSO, zniszczyły most kolejowy nad Kanałem Północnokrymskim na tymczasowo okupowanym Krymie, w pobliżu miejscowości Rozdolne — napisała służba prasowa SSO w komunikatorze Telegram.

Znaczenie Kanału Północnokrymskiego

Kanał od dziesięcioleci był głównym źródłem wody pitnej dla Krymu, ale jego okolice mają też znaczenie militarne. Wzdłuż niego biegną drogi i linie kolejowe wykorzystywane przez rosyjskie wojska do zaopatrywania oddziałów na półwyspie oraz na południowym odcinku frontu.

Według agencji RBK-Ukraina tymi trasami Rosjanie transportują sprzęt wojskowy, amunicję, paliwo i żołnierzy. Kanał ma ponad 400 km długości, a na jego trasie znajduje się ponad 10 mostów kolejowych oraz około 100 mostów i przepraw drogowych. Część z nich służy rosyjskiemu zgrupowaniu na okupowanym Krymie.

Atak na energetykę Sewastopola

W środę rano gubernator okupowanego Sewastopola Michaił Razwożajew poinformował, że po nocnym zmasowanym ataku dronów na infrastrukturę energetyczną miasto zostało całkowicie pozbawione dostaw prądu. Przez całą noc z wtorku na środę na Krymie słychać było silne eksplozje. Głównym celem miała być bałakławska elektrownia w Sewastopolu, jedna z najważniejszych na półwyspie.