Morawiecki: „Nie podpiszę żadnej lojalki”. Kaczyński wyda oświadczenie w południe
Mateusz Morawiecki dzień po nieudanych rozmowach z Jarosławem Kaczyńskim wystąpił w piątek rano na antenie wPolsce24 i zapowiedział, że nie podpisze dokumentu wymuszającego wyjście ze stowarzyszenia Rozwój Plus. Termin ultimatum postawionego członkom stowarzyszenia minął w nocy z 23 na 24 lipca, a na godzinę 12:00 prezes PiS zaplanował oświadczenie w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej 84/86.
Morawiecki o rozmowie z Kaczyńskim i obecności Sasina
Były premier przekonywał, że wciąż zalicza się do liderów ugrupowania, a podczas czwartkowego spotkania zaproponował własne ustępstwo.
— Jestem jednym z liderów PiS, chociaż akurat może interesujące będzie to, że w ramach naszej otwartej, kompromisowej postawy, zaproponowałem również rezygnację ze stanowiska wiceprezesa — powiedział Mateusz Morawiecki na antenie wPolsce24.
Morawiecki tłumaczył, że chciał zostać zwykłym członkiem partii i skupić się na docieraniu do nowych grup wyborców. Nie krył rozczarowania przebiegiem rozmowy, na którą — jak mówił — szedł jako na spotkanie w cztery oczy, a zastał także Jacka Sasina.
— Byłem zdziwiony, że szedłem na rozmowę w cztery oczy, a zobaczyłem tam Jacka Sasina. Nie wiem, jaką rolę on odgrywa, ale mam wrażenie, że są osoby, które bardzo ciężko pracują, takie, które naprawdę oddają pot, krew i łzy naszej ojczyźnie i takie, które zajmują się przede wszystkim intrygami — mówił.
„Grupa intrygantów idzie na Nowogrodzką”
Morawiecki wielokrotnie powtarzał, że nie zgodzi się na podpisanie dokumentu nazywanego w mediach „lojalką”.
— Nie podpiszę żadnej lojalki, bo to mi się bardzo źle kojarzy — powiedział.
W jego ocenie Rozwój Plus zajmuje się pracą programową, a jego likwidacja oznaczałaby koniec projektu, któremu zaufały tysiące osób. Były premier obwiniał o kryzys radykalne skrzydło partii.
— Grupa intrygantów idzie na Nowogrodzką, obsiadła pana prezesa i stara się go przekonać, że teraz trzeba wszystko zmienić. A ja się pytam: co się zmieniło od kwietnia, kiedy stanąłem z panem prezesem na konferencji prasowej i powiedzieliśmy: są dwa płuca — mówił.
Wskazywał też na strategię, którą — jak mówił — niektórzy nazywają „obchodzeniem Grzegorza Brauna od prawej strony”, i uznał ją za nieskuteczną.
Ultimatum i oświadczenie Kaczyńskiego
W ubiegłym tygodniu władze PiS przyjęły uchwałę nakazującą działaczom rezygnację z udziału w stowarzyszeniach o charakterze politycznym. Objęła ona Rozwój Plus oraz „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina, które zakończyło działalność. Rzecznik PiS Rafał Bochenek wcześniej informował, że prezes był gotów rozważyć „zamrożenie” działalności stowarzyszenia, ale czwartkowe rozmowy zakończyły się bez porozumienia. Odpowiedź na pytania o przyszłość Morawieckiego ma paść w piątkowym oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego o godzinie 12:00.