Emerytura Lecha Wałęsy wynosi 14 224,16 zł brutto. Były prezydent: „nadal pracuję”
Lech Wałęsa pobiera emeryturę prezydencką w wysokości 14 224,16 zł brutto miesięcznie, czyli około 11,7 tys. zł na rękę. Kwota nie bierze się z wyliczeń ZUS-u ani z lat składkowych — ustawa przewiduje, że byłemu prezydentowi przysługuje 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego głowy państwa aktualnie sprawującej urząd. Ta sama zasada obejmuje wszystkich byłych prezydentów RP uprawnionych do świadczenia.
Wałęsa kierował państwem w latach 1990–1995. Mimo świadczenia, o jakim większość polskich emerytów może tylko czytać, były prezydent regularnie powtarza, że z pracy nie zrezygnował i zrezygnować nie zamierza. W rozmowie z portalem o2 odniósł się do pytania o zadowolenie z emerytury.
— Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie — powiedział Lech Wałęsa.
Były prezydent bierze udział w konferencjach i spotkaniach, wygłasza wykłady w kraju i za granicą. Aktywność zawodową opisuje jako konieczność, nie jako wybór ani formę spędzania czasu.

Emerytura to nie wszystko
Poza świadczeniem pieniężnym byli prezydenci zachowują pakiet uprawnień związanych ze sprawowaniem najwyższego urzędu w państwie. Przysługuje im ochrona Służby Ochrony Państwa, samochód służbowy z kierowcą, finansowanie biura oraz zatrudnienia współpracowników, a także opieka medyczna w wyznaczonych placówkach. Przepisy uzasadniają te przywileje tym, że byłe głowy państwa nadal prowadzą działalność publiczną i reprezentują Polskę po zakończeniu kadencji.
Wałęsa o kosztach życia
W wywiadach były prezydent przesuwa akcent z wysokości świadczeń na to, ile kosztuje utrzymanie. Jego zdaniem samo podnoszenie emerytur niczego nie rozwiązuje, bo podwyżki gonią wydatki, które rosną szybciej. Zamiast tego państwo powinno tworzyć warunki pozwalające obywatelom godnie żyć bez ciągłego rekompensowania drożyzny kolejnymi waloryzacjami.
Emerytura prezydencka pozostaje jednym z najwyższych świadczeń wypłacanych w Polsce, a jej wysokość zmienia się automatycznie wraz z wynagrodzeniem urzędującego prezydenta.