„Wojna się skończyła”. Czarzasty uderza w ludzi prezydenta
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w programie „Fakty po Faktach” wywołał polityczne trzęsienie ziemi, ogłaszając definitywne zakończenie batalii o Trybunał Konstytucyjny. Zapowiedział całkowite odcięcie się od Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego, co wzbudziło ogromne emocje – zwłaszcza w kontekście obsady najważniejszego sądu w kraju.
Koniec sporów wokół Trybunału Konstytucyjnego
Czarzasty jednoznacznie stwierdził, że etap przepychanek dotyczących nominacji sędziowskich został zamknięty. Podkreślił, iż wszystkie formalności zostały dopięte na ostatni guzik, a Sejm nie zamierza brać pod uwagę protestów opozycji. Zapowiedział również rychły konkurs na kolejne wolne miejsce w Trybunale Konstytucyjnym.
„Wojna o Trybunał Konstytucyjny się zakończyła. Teraz doświadczeni sędziowie biorą sprawy w swoje ręce i wchodzą do TK, aby obradować” – zadeklarował marszałek w trakcie emisji.
Dodał, że celem jest przywrócenie wiarygodności tej instytucji, która ma być gwarantem prawa, a czas na bezowocne dyskusje o składzie orzekającym minął.
Ostry konflikt z prezesem Trybunału
Wypowiedzi marszałka są jasną reakcją na działania prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który podczas konferencji prasowej uniemożliwił pracę większości nowo wybranych sędziów. Prezes Trybunału tłumaczył, że nie doszło do nawiązania stosunku służbowego z sędziami, lecz Czarzasty nazwał to obstrukcją pozbawioną podstaw prawnych.
Dodatkowo marszałek skomentował brak zaproszenia prezesa Trybunału na uroczystość ślubowania w Sejmie. Jak stwierdził, kwestia ta nie była dla niego istotna, a Święczkowski powinien zastanowić się, dlaczego nie został uznany za godnego takiego zaproszenia.

Według Czarzastego środowisko związane z PiS i prezydentem Nawrockim wszelkimi siłami próbuje utrzymać wpływy w instytucji, którą – jak mówi – wcześniej „upodlili”.
Zaostrzone stosunki z Pałacem Prezydenckim
Relacje między Sejmem a Prezydentem stały się skrajnie napięte. Marszałek Czarzasty ostro skrytykował szefa Kancelarii Prezydenckiej Zbigniewa Boguckiego, zapowiadając, że Sejm od tej pory przestaje reagować na pisma napływające z otoczenia głowy państwa.
Przypomniał też, że w marcu próbował nawiązać merytoryczny dialog z prezydentem, który jednak został zignorowany. Odnosząc się do krytyki Boguckiego, nie przebierał w słowach.
„Nie chcę wychodzić na aroganta czy chama, ale nie interesuje mnie, co mówi. Od dzisiaj nie interesuje mnie Kancelaria Prezydenta w tej sprawie – nie jest od interpretowania prawa, a Bogucki nie jest sędzią TK” – oznajmił Czarzasty w „Faktach po Faktach”.
Mimo wykazania dobrej woli, zaznaczył, że istnieją „granice oszukaństwa”, których nie pozwoli przekroczyć.

Zbigniew Bogucki | Fot. Wojciech Olkuśnik/East News
Reakcja na groźby Mariusza Błaszczaka
Marszałek Sejmu odniósł się również do zapowiedzi posła Mariusza Błaszczaka, który zagroził skierowaniem sprawy działań Czarzastego do prokuratury oraz komisji etyki.
Polityk Lewicy zadeklarował, że nie ugnie się pod naciskami i bierze pełną odpowiedzialność za proces reformowania systemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce.
„Pan poseł Błaszczak może mnie skierować do prokuratury i komisji etyki. PiS rozmontował system sprawiedliwości. Ktoś musi powiedzieć: dosyć. Jedną z osób, która twardo to mówi, jestem ja. Biorę pełną odpowiedzialność za tę naprawę” – oświadczył Włodzimierz Czarzasty.
Dodał, że dobro państwa wymaga podjęcia zdecydowanych kroków, nawet jeśli wiążą się one z otwartym konfliktem z prezydentem i opozycją.