Szpital Południowy zwolnił Dawida Kacprzyka. Audyt wykazał nieprawidłowości w grafiku dyżurów
Warszawski Szpital Południowy wypowiedział 17 czerwca umowy lekarzowi Dawidowi Kacprzykowi, którego oświadczenie majątkowe wykazało blisko 1,6 mln zł przychodu w ubiegłym roku z działalności obejmującej usługi medyczne. Wcześniejsze ustalenia mediów wskazywały, że część dyżurów rozliczonych przez 29-latka mogła odbyć się bez jego obecności.
Kacprzyk był radnym dzielnicy Ursus z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Po ujawnieniu informacji o jego zarobkach zrezygnował z członkostwa w partii, co potwierdził Marcin Kierwiński, szef warszawskich struktur KO.
Zwolnienie i wyniki audytu

Dyrekcja placówki opublikowała na stronie internetowej krótki komunikat.
— Informujemy, że umowy zawarte pomiędzy Warszawskim Szpitalem Południowym Sp. z o.o. a lekarzem Dawidem Kacprzykiem zostały wypowiedziane przez Spółkę — napisano w oświadczeniu.
Prezydent Warszawy wszczął 15 czerwca pilny audyt w szpitalu. Jego częściowe wyniki potwierdziły nieprawidłowości w obsadzaniu grafiku lekarza na SOR. Placówka przygotowuje zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia oszustwa przez Dawida Kacprzyka. Szpital rozpoczął też współpracę z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Rada nadzorcza zbierze się w czwartek
Prezydent stolicy zwrócił się do rady nadzorczej szpitala o natychmiastowe odwołanie z funkcji członka zarządu i dyrektora ds. medycznych dr Agaty Kusz-Rynkun.
— Dyrektor ds. medycznych w Warszawskim Szpitalu Południowym zatwierdzała grafiki lekarza oraz wystawione przez niego faktury. (…) Jak wynika z cząstkowego audytu w procesie zatwierdzania dyżurów Dawida Kacprzyka wykazano nieprawidłowości — czytamy w komunikacie ratusza.
Specjalne posiedzenie rady nadzorczej zaplanowano na czwartek 18 czerwca.
Tysiące godzin i izba lekarska
Według ustaleń TVN24 sam Kacprzyk przepracował w 2025 roku w Szpitalu Południowym 3976 godzin, co daje średnio 331 godzin miesięcznie i niemal 11 godzin dziennie, wliczając niedziele i święta. W tym samym czasie miał pracować zarobkowo także w trzech innych warszawskich placówkach.
Naczelna Izba Lekarska złożyła w poniedziałek zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Zarzut dyscyplinarny dotyczy opuszczenia pełnionego dyżuru. Według doniesień grafik lekarza miał wielokrotnie pokrywać się w czasie z jego występami w Telewizji Polskiej oraz obecnością w Senacie.