„Rezygnują z życia wiecznego”. Ewa Ziętek o wierze i jej wpływie na życie
Ewa Ziętek, która 8 marca obchodziła 73. urodziny, dla wielu widzów na zawsze pozostanie Martą Gabriel z kultowego serialu „Złotopolscy”. Jej bogata kariera filmowa i serialowa rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej i obejmuje o wiele więcej niż jedną rolę. Znana jest m.in. z występów w filmach takich jak „Wesele” czy ekranizacji powieści „Lalka”, a także z roli w serialu „Alternatywy 4”. Obecnie widzowie mogą podziwiać ją w produkcji „Barwy szczęścia”.
Otwarcie o głębokiej wierze
Dziś Ewa Ziętek jest osobą głęboko wierzącą i aktywnie praktykującą swoją religię. Chętnie uczestniczy w nabożeństwach i uroczystościach kościelnych, podkreślając, jak bardzo wiara pomaga jej w codziennych decyzjach i życiowych wyborach. Nie zawsze jednak tak było.
W rozmowie z Plejadą aktorka przyznała, że pod koniec lat 90. oddaliła się od Kościoła. Najważniejsze dla niej jest jednak to, dlaczego zdecydowała się na powrót. Jak podkreśliła:

„Myślę, że bez wiary byłabym na dnie pod względem wyborów i decyzji życiowych.”
Ziętek zaznaczyła też, że mimo krytyki instytucji Kościoła nie odrzuca wiary. Wręcz przeciwnie – zauważyła, że wiele osób rezygnuje nie tylko z Kościoła i sakramentów, ale w efekcie także z życia wiecznego.
„Sami rezygnują z życia wiecznego.”
Życie prywatne podporządkowane wierze – nigdy nie wzięła rozwodu
Drugie małżeństwo Ewy Ziętek narodziło się w niemal filmowych okolicznościach. Aktorka poznała Rainera Jacoba podczas wizyty w Berlinie, gdzie mieszkała jej córka. Ta znajomość przerodziła się w spokojny, dojrzały związek bez pośpiechu. Mężczyzna przeprowadził się do Polski i zaczął uczyć się języka polskiego, lecz z czasem ich drogi się rozeszły.
Choć aktorka rzadko mówi o szczegółach rozstania, podkreśla, że decyzja o nieformalnym rozstaniu była świadoma. Co zaskakujące dla otoczenia, nie zdecydowała się na rozwód:
„Jestem mężatką. Teoretycznie. Rozstałam się z mężem, ale nie rozwiodłam się. Doskwiera mi samotność, jak każdemu, kto jest bez pary, jednak wolę być sama, bo dzięki temu mogę korzystać w kościele z sakramentów. Jako osoba niebędąca w nowym związku nie postępuję wbrew zaleceniom Kościoła. W mojej decyzji nie ma niczego dziwnego. Nie chcę z nikim być, ponieważ mam ślub kościelny i przed Bogiem przysięgałam wierność Rainerowi. Nie zamierzam go zdradzać.”
Ta decyzja zaskakuje także osoby z jej bliskiego otoczenia:
„Moje koleżanki bardzo się dziwiły, że nie chcę z nikim być, bo mam ślub kościelny. Może i byłoby miło, ale przecież przysięgałam przed Bogiem. Pewnie czasem ktoś mi się spodoba albo poczuję się samotna, ale ból czy cierpienie też może być wartością.”
Wiara jako fundament życia
Historia Ewy Ziętek pokazuje, jak silnie wiara i przekonania religijne wpływają na najważniejsze decyzje życiowe – także te dotyczące życia osobistego i relacji. Aktorka nie ukrywa, że to właśnie wiara ukształtowała jej podejście do miłości, małżeństwa i kluczowych wartości.
Jej wypowiedzi mogą skłaniać do refleksji nad rolą duchowości i wyznawanych wartości w codzienności, a także nad znaczeniem sfery duchowej w obliczu trudnych wyborów życiowych.