Od 1 lipca 2026 busy w transporcie międzynarodowym z tachografem. Kara sięga 12 tys. zł

Od 1 lipca 2026 roku wszystkie busy i vany o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony, które uczestniczą w komercyjnym transporcie międzynarodowym, będą musiały zostać wyposażone w inteligentne tachografy drugiej generacji. Za brak certyfikowanego urządzenia przedsiębiorcy grozi grzywna sięgająca dwunastu tysięcy złotych.

Skąd nowy obowiązek

Wymóg wynika z wdrażania unijnego Pakietu Mobilności, tym razem obejmującego segment aut dostawczych, a nie ciężarówek. Wcześniej kierowcy pojazdów tej kategorii byli zwolnieni z ewidencji czasu pracy. Nowe przepisy obejmą w Polsce ponad czterdzieści tysięcy pojazdów, co wymusi kosztowną cyfryzację flot.

Tachografy satelitarne rejestrują pokonany dystans, wymuszają postoje na odpoczynek i zapisują geolokalizację podczas przekraczania granic. Dane można odczytywać zdalnie przez służby kontrolne. Jeśli inspektor wykaże brak oprzyrządowania, sankcja nakładana na przedsiębiorcę może pozbawić rentowności dany kurs.

Polskie drogi w liczbach

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z raportu opublikowanego w marcu 2024 roku w Polsce zarejestrowanych jest blisko dwadzieścia siedem milionów samochodów osobowych. Statystyki Eurostatu wskazują, że na tysiąc mieszkańców przypada u nas około sześciuset aut, podczas gdy średnia unijna wynosi około pięciuset siedemdziesięciu sztuk. Aktualne uprawnienia do prowadzenia pojazdów posiada w kraju przeszło dwadzieścia dwa miliony obywateli.

Wśród sprowadzanych z zagranicy modeli przeważają marki niemieckie i japońskie, cenione na rynku wtórnym za trwałość podzespołów. Większość kierowców porusza się starszymi, kilkunastoletnimi pojazdami o podwyższonym ryzyku awaryjności.

Obowiązkowe wyposażenie i mandaty

Najczęstsze wykroczenia kierowców to przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym, nieprawidłowe wyprzedzanie w rejonie przejść dla pieszych oraz korzystanie ze smartfona podczas jazdy. Zmiany w taryfikatorach zaostrzyły sankcje finansowe, a za najpoważniejsze przewinienia grożą wielotysięczne mandaty i utrata uprawnień. Przebudowano też system redukcji punktów karnych.

Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce ogranicza się do gaśnicy proszkowej umieszczonej w łatwo dostępnym miejscu oraz trójkąta ostrzegawczego z homologacją. Jeśli patrol drogówki ujawni brak tych elementów, wypisze mandat do pięciuset złotych. Apteczka, linka holownicza czy kamizelka odblaskowa pozostają dobrowolne, choć zalecane.