Masowe wypłaty gotówki z bankomatów. Polacy coraz częściej trzymają oszczędności w formie fizycznej gotówki, choć eksperci przestrzegają

Choć nowoczesna bankowość cyfrowa w Polsce stale się rozwija, a przelewy natychmiastowe czy płatności telefonem na stałe wpisały się w codzienne życie, najnowsze dane Narodowego Banku Polskiego pokazują zupełnie inny obraz zachowań finansowych Polaków. Wbrew pozorom era pieniądza papierowego wcale nie zanika – wręcz przeciwnie, obserwujemy rekordowe wypłaty gotówki z bankomatów i wzrost jej ilości w obiegu.

Polska jest bezsprzecznym liderem w wdrażaniu nowoczesnych technologii płatniczych. Statystyki jasno wskazują, jak chętnie korzystamy z BLIK-a czy kart zbliżeniowych, a infrastruktura umożliwiająca błyskawiczne przelewy stoi na światowym poziomie. Teoretycznie cyfrowe płatności powinny zdominować rynek i zniechęcić do gotówki. Tymczasem rośnie zjawisko określane przez ekonomistów jako cash hoarding, czyli gromadzenie gotówki poza systemem bankowym.

obrazek

Takie zachowanie pokazuje, że dla wielu osób fizyczna dostępność pieniędzy jest ważniejsza niż korzyści z lokat czy kont oszczędnościowych generujących odsetki. Pieniądze „pod materacem” tracą wartość przez inflację, ale bezpieczeństwo natychmiastowego dostępu stanowi dla wielu Polaków wartość nadrzędną. Szczególnie w czasach niepewności geopolitycznej i niskiego zaufania do systemów informatycznych przenoszenie środków w formie gotówki zyskuje popularność.

Banknoty w ręku postrzegane są jako gwarancja płynności – nie grozi im awaria serwera, blokada konta ani cyberatak.

Skala zjawiska – miliardy poza bankami

Dane NBP z końca 2025 roku potwierdzają, że ilość gotówki w obiegu osiągnęła historyczny rekord – jej wartość wynosi obecnie 443 miliardy złotych. To wzrost o 7,4% rok do roku, zaskakujący w dobie cyfryzacji, gdy tradycyjne banknoty powinny tracić na znaczeniu.

Co więcej, ponad 66% ankietowanych Polaków traktuje gotówkę jako podstawowy element zabezpieczenia finansowego na trudne czasy. Chodzi nie o drobne kwoty na codzienne wydatki, lecz o znaczące oszczędności wycofywane z depozytów bankowych i gromadzone w domowych sejfach lub innej formie fizycznej.

Analitycy Forex Club wskazują, że tak dynamiczny wzrost gotówki w obiegu może świadczyć także o rozwoju szarej strefy. Gdy obrót gotówkowy rośnie szybciej niż konsumpcja, pieniądze mogą krążyć w kanałach nieformalnych, co zagraża transparentności rynku.

Warto zauważyć, że rośnie popularność banknotów o wysokich nominałach, zwłaszcza 200- i 500-złotowych, co podkreśla ich rolę jako środka przechowywania wartości (tezauryzacja).

Dlaczego Polacy wybierają gotówkę zamiast lokat?

Wycofywanie kapitału z banków i trzymanie go w gotówce rzadko wynika z chłodnej kalkulacji finansowej. Eksperci cytowani przez WP Finanse podkreślają, że decydują psychologia i postrzeganie ryzyka. Polacy obawiają się nie tylko kryzysów ekonomicznych, ale też rosnącej kontroli urzędów skarbowych oraz potencjalnych ograniczeń dostępu do własnego majątku.

W dobie zaostrzonych przepisów monitorujących przepływy finansowe gotówka pozostaje jedynym anonimowym środkiem płatniczym. Strach przed cyberatakami paraliżującymi dostęp do kont online dodatkowo wzmacnia ten trend. Dla wielu osób takie bezpieczeństwo jest warte rezygnacji z odsetek.

Niektórzy inwestorzy w nieruchomości wolą trzymać większe kwoty w gotówce, by mieć ją pod ręką podczas negocjacji i szybkich transakcji, co daje przewagę na rynku.

Konsekwencje dla sektora bankowego

Masowe wycofywanie depozytów to poważne wyzwanie dla banków, które tracą niskokosztowe źródła finansowania. Jeśli trend się utrzyma, instytucje będą musiały podnieść oprocentowanie lokat, by przyciągnąć klientów.

Z kolei wyższe koszty pozyskania kapitału przełożą się na droższe kredyty hipoteczne i konsumpcyjne, co wpłynie na gospodarkę i portfele Polaków.