Łukasz Litewka otrzymywał groźby. Po cichu prokuratura wszczęła drugie śledztwo
Dokładnie trzy tygodnie po tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki sprawa wciąż budzi duże emocje. Nie milkną dyskusje, a pojawiają się kolejne wątki związane z tą tragedią. Niedawno Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ wszczęła drugie śledztwo, które dotyczy kierowania gróźb karalnych wobec posła, mających pojawiać się jeszcze przed wypadkiem.
Nowe śledztwo dotyczące gróźb pod adresem Łukasza Litewki
Drugie postępowanie wszczęto 7 maja. Dotyczy ono gróźb karalnych, które miały pojawiać się w internecie pod adresem posła Litewki w miesiącach poprzedzających wypadek.
Przebieg tragicznego wypadku i obecne działania śledczych
Przypomnijmy, 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej doszło do tragicznego zdarzenia, w którym zginął poseł Nowej Lewicy, Łukasz Litewka. Jechał rowerem ulicą Kazimierzowską, kiedy potrącił go samochód osobowy. Kierowca, 57-letni mężczyzna, został zatrzymany. Po postawieniu mu zarzutów i wpłaceniu kaucji w wysokości 40 tys. zł opuścił areszt. Prokuratura nadal bada dokładne okoliczności tej tragedii.
Geneza drugiego śledztwa
Jak ujawniono 11 maja, wszczęcie tego postępowania było wynikiem interwencji posła PiS Waldemara Andzela z Zagłębia, który skierował zapytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości. Pytał w nim, czy poseł Litewka czuł się zagrożony i czy otrzymywał groźby karalne.
„To jest odrębne postępowanie dotyczące gróźb kierowanych pod adresem pana posła. Zostało wszczęte 7 maja w Prokuraturze Rejonowej Sosnowiec-Północ” – przekazał prok. Bartosz Kilian.
Prokuratura o groźbach i dotychczasowych zgłoszeniach
Zbigniew Pawlik, szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ, wyjaśnia, że poseł nie składał wcześniej żadnych zawiadomień dotyczących gróźb pozbawienia życia związanych ze swoją działalnością publiczną.
„Poseł Litewka nie składał wcześniej żadnych zawiadomień do prokuratury w związku ze swoją działalnością, że ktoś groził pozbawieniem go życia” – powiedział cytowany przez „Fakt” Zbigniew Pawlik.
Analiza komentarzy i krok po kroku śledztwa
W trakcie postępowania badane są wpisy internautów, którzy wprost sugerowali, że Litewka nie zginął w wypadku, ale w zamachu. Według dotychczasowych ustaleń śledztwo jest na bardzo wstępnym etapie.
„Badamy okres poprzedzający zdarzenie. Chodzi o różnego rodzaju treści, które mogły stanowić groźby” – zaznaczył prok. Bartosz Kilian.
Współpraca między śledztwami
Śledczy podkreślają, że równolegle prowadzone są dwa odrębne postępowania: jedno dotyczące samego wypadku, drugie gróźb kierowanych wobec posła. Na ten moment nie łączą tych wydarzeń.
Sprawa śmierci posła Łukasza Litewki w centrum publicznej debaty
Śmierć Łukasza Litewki wciąż jest przedmiotem licznych emocjonalnych reakcji i dyskusji społecznych. Po emisji programu „Uwaga!” w TVN, w którym poruszono temat okoliczności wypadku, zainteresowanie sprawą nie słabnie.
W rozmowach z 57-letnim kierowcą podejrzanym o spowodowanie tragedii, jego żoną oraz znajomym pojawiły się informacje rzucające nowe światło na zdarzenie. Mężczyzna obawiał się wystąpienia medialnego i odmówił pokazywania swojego domu przed kamerami.

Wyjaśnienia prokuratury na temat telefonu posła w chwili wypadku
Pojawiały się informacje, że poseł rozmawiał przez telefon, trzymając go w ręku, jednocześnie jadąc na rowerze. Prokuratura wyjaśniła jednak, że korzystał ze słuchawki, co zostało potwierdzone nagraniami z monitoringu i nie stanowiło naruszenia przepisów ruchu drogowego.