Gen. Maciej Materka o zagrożeniu ze strony Rosji: Polska musi przygotować strategię na życie z Ukrainą

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Maciej Materka ostrzega, że po zakończeniu wojny terytorium Ukrainy może być wykorzystywane przez rosyjski wywiad, a Polska jako państwo graniczne stanie się celem prowokacji i akcji sabotażowych. Generał był gościem podcastu „Granice bezpieczeństwa” w środę 24 czerwca.

— To dla nas moment, w którym musimy jako państwo przygotować swoją strategię na kolejne lata życia z Ukrainą — powiedział gen. Materka.

Według niego sytuacja zmieni się już po podpisaniu pokoju.

— Kiedy Ukraina zakończy wojnę, będzie państwem pokiereszowanym demograficznie i społecznie. Polska będzie pierwszym krajem, który graniczy z Ukrainą, która będzie i jest dzisiaj też wykorzystywana do poważnych akcji wywiadowczych, które prawdopodobnie prowadzi Rosja — stwierdził były szef SKW.

Sabotaż z udziałem Ukraińców

Generał przypomniał o zabójstwie przeciwnika Władimira Putina w Białej Podlaskiej oraz o podpaleniu hali przy ulicy Marywilskiej w Warszawie. Jak zaznaczył, do tych aktów wykorzystano obywateli Ukrainy.

— Jeśli będziemy budowali przeciwko sobie te nastroje, to Rosjanie w to wejdą, bo ich celem jest, żeby wchodzić cały czas klinem między relacje polskie a ukraińskie. Przede wszystkim w tym obszarze wywiadowczym będą dokonywali kolejnych — w ocenie wszystkich analityków — bardziej eskalacyjnych, brutalnych aktów — dodał.

Łakomy kąsek dla rosyjskich służb

Materka zwrócił uwagę na sytuację żołnierzy wracających z frontu. To właśnie ich, jego zdaniem, mogą próbować werbować obce służby.

— Żołnierze z frontu ukraińskiego, którzy od wielu lat przebywają w bardzo ciężkich brutalnych warunkach. Są straumatyzowani, zbrutalizowani. Ze stresem pourazowym. To Polska będzie ich pierwszym być może miejscem, w którym się zatrzymają. Więc to jest łakomy kąsek dla rosyjskich służb — powiedział były szef SKW.