Była gwiazdą „Big Brothera” i ukochaną Jakimowicza. Dziś jest nie do poznania i żyje jak królowa w Miami

Jeszcze kilkanaście lat temu cała Polska znała twarz Joli Rutowicz, a każde jej pojawienie się w telewizji wywoływało falę komentarzy. Dziś celebrytka zaskakuje nową odsłoną – mieszka w Miami, przeszła spektakularną metamorfozę i wiedzie luksusowe życie z dala od polskiego show-biznesu. Na zdjęciach z 2026 roku jest nie do poznania.

Fenomen Joli Rutowicz

Początki medialnej kariery Joli Rutowicz przypadają na okres boomu reality show w polskiej telewizji. Program „Big Brother” był nie tylko rozrywką, ale i społecznym eksperymentem, w którym uczestnicy w kilka dni stawali się gwiazdami. W takim kontekście zadebiutowała Jola Rutowicz – barwna, ekspresyjna uczestniczka 4. edycji w 2007 roku, która wygrała program i zyskała ogromną popularność.

Wyróżniała się oryginalnym wizerunkiem, stylem wypowiedzi i charakterem, budząc skrajne emocje – od fascynacji po krytykę. Ta wyrazistość pozwoliła jej po programie utrzymać się w show-biznesie. Zainteresowanie jej osobą z czasem malało, a ona coraz rzadziej pojawiała się publicznie, choć pozostaje ikoną tamtej ery.

obrazek

Nowa odsłona Joli Rutowicz

Dziś Jola Rutowicz, znana w mediach społecznościowych jako „Jollie”, mieszka w USA, głównie w Miami. Skupiła się na życiu prywatnym, pracuje jako modelka i bierze udział w pokazach mody. W wywiadzie dla „Expressu Ilustrowanego” na wydarzeniu modowym wyjaśniła swoją nieobecność w show-biznesie:

Generalnie jakoś odleciałam! Jestem zaręczona i spędzam czas z moim narzeczonym. Mam wiele planów, m.in. piszę książkę. To bardzo czasochłonne! Ale show-biznes nie jest dla mnie najważniejszy, jest wiele ciekawszych miejsc!

O modzie i swojej popularności wypowiedziała się z typową dla siebie swadą:

Do tej pory na ulicy biegają za mną tłumy! Odegrałam bowiem tak wyrazistą rolę i mam tak rzucającą się w oczy urodę, że to wcale nie dziwi. Czasem chodzę na pokazy mody, bo jest tam mnóstwo osób tak ciekawych jak ja. Lubię też obserwować inne kobiety, niekiedy je komplementuję albo nawet krytykuję, jak są ubrane. Generalnie kobiety w Polsce dbają o siebie bardziej niż faceci, więc apeluję: „Mężczyźni, weźcie się za siebie!”

Na tym samym wydarzeniu pojawił się Jarosław Jakimowicz. Jola skomentowała to krótko:

Co chwila na mnie zerka. Ale może znajdzie tu sobie kogoś innego, bo ja już jestem zajęta.

Historia relacji Joli Rutowicz i Jarosława Jakimowicza

Ich romans rozpoczął się w 2008 roku w edycji „Big Brother VIP”, gdzie spędzali dużo czasu razem, co stało się głównym wątkiem programu. Media okrzyknęły ich nieoczywistą parą, podsycając zainteresowanie różnicą wieku i stylami życia. Po programie spotykali się publicznie i prowadzili własny cykl „J&J, czyli Jola i Jarek”.

Z czasem ich relacja zeszła na dalszy plan, a oboje działali osobno. W książce „Życie jak film” Jakimowicz ujawnił, że związek był w dużej mierze inscenizacją producentów:

Widzowie chcieli wyrzucić Rutowicz. Producenci „Big Brothera” zapytali mnie, czy mogą zrobić z nas parę. Zgodziłem się i potraktowałem to jako kolejną rolę do zagrania. (…) Bliżej mi było do niej niż do ludzi, którzy pierdzą i bekają przy stole, czyniąc to najważniejszym zajęciem życia.

Ten scenariusz miał przyciągnąć widzów, czyniąc ich relację bardziej medialną niż autentyczną.