Atak dronem w Kuwejcie. Lotnisko sparaliżowane, są ranni
Na Bliskim Wschodzie dramatyczne wydarzenia nabierają tempa i dotyczą coraz większej liczby państw oraz strategicznych punktów. W sobotę wieczorem dron zaatakował Międzynarodowy Port Lotniczy w stolicy Kuwejtu, doprowadzając do paraliżu jego funkcjonowania oraz lekkich obrażeń u kilku pracowników. Atak objął także bazę Abdullah Al Mubarak Sił Powietrznych Kuwejtu, co podkreśla jego znaczenie militarne i strategiczne.
Mieszkańcy oraz turyści z sąsiednich krajów, takich jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar, zgłaszają wstrząsy i wybuchy. W Dubaju, zwłaszcza w rejonie Palm Jumeirah, widoczne były kłęby dymu i ognia, a głośne huki spowodowały niepokój oraz chaos wśród społeczności lokalnej. Pożar w tej dzielnicy był wynikiem irańskiego ataku.

Bezpośrednie uderzenia USA, Izraela i Iranu
W sobotę rano doszło do prewencyjnego ataku przeprowadzonego przez Izrael oraz Stany Zjednoczone na cele w Iranie. Eksplozje odnotowano między innymi w Teheranie, Isfahanie oraz Komie. W odpowiedzi na te uderzenia Iran skierował ataki na bazy amerykańskie w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie, a także na cele izraelskie. Prezydent Donald Trump oświadczył, że siły amerykańskie prowadzą masową i ciągłą operację wymierzoną w armię Iranu.
Ten szeroko zakrojony konflikt ukazuje, jak niebezpiecznie i dynamicznie rozwija się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Próby zachowania spokoju stają się coraz trudniejsze zarówno dla państw bezpośrednio zaangażowanych, jak i ich sąsiadów.
Konsekwencje humanitarne
Liczne ranni na lotnisku w Kuwejcie oraz odgłosy wybuchów słyszane w wielu stolicach regionu to niepokojące sygnały o poważnych skutkach konfliktu. Sytuacja wpływa na bezpieczeństwo, stabilność oraz codzienne życie mieszkańców całego Bliskiego Wschodu, stale podnosząc napięcie i budząc niepewność w społeczeństwach.
Zakłócenia w ruchu lotniczym
Atak dronem na kuwejckie lotnisko oraz zgłoszenia wybuchów w sąsiednich krajach spowodowały poważne zaburzenia w ruchu lotniczym. Izrael, Iran, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Irak zamknęły swoje przestrzenie powietrzne. Kilka międzynarodowych linii lotniczych, w tym LOT, Lufthansa, KLM i Wizzair, odwołały loty w regionie Bliskiego Wschodu. Zjednoczone Emiraty Arabskie wznowią działalność lotniczą dopiero 2 marca o godz. 2.30 czasu lokalnego.
Reakcje społeczności międzynarodowej
Oman wezwał Izrael, USA i Iran do natychmiastowego zaprzestania wszelkich operacji zbrojnych. Islamski ruch palestyński Hamas skrytykował ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Proirańska grupa Kataib Hezbollah w Iraku zapowiedziała z kolei działania odwetowe wymierzone w amerykańskie bazy wojskowe. Ambasady amerykańskie na Bliskim Wschodzie wezwały personel i obywateli USA do schronienia się w bezpiecznym miejscu, podczas gdy część personelu amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze jest ewakuowana.