Poczta Polska dementuje: nie będzie masowych kontroli radioodbiorników w autach od 24 lipca

Poczta Polska zaprzeczyła doniesieniom o zaplanowanej na 24 lipca ogólnopolskiej akcji fotografowania wnętrz zaparkowanych samochodów w poszukiwaniu niezarejestrowanych radioodbiorników. Jak wyjaśniła portalowi dziennik.pl przedstawicielka spółki Joanna Trzaska-Wieczorek, ta data nie oznacza żadnego przełomu, a weryfikacje prowadzone są na bieżąco, według wcześniej przyjętego harmonogramu.

Skalę rzekomej operacji podważa arytmetyka. Kontrole abonamentowe w całej Polsce wykonuje około 30 upoważnionych pracowników Biura Centrum Obsługi Finansowej. Taka obsada nie pozwala na obławy na parkingach, o których pisano w sieci.

Samo zdjęcie zrobione przez szybę auta niczego nie przesądza. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 7 marca 2023 roku określił, co kontroler musi udowodnić: obecność urządzenia, jego gotowość do natychmiastowego odbioru sygnału, brak rejestracji oraz okres używania, z uwzględnieniem 14 dni na dopełnienie formalności.

Kto płaci za radio w samochodzie

Osoba fizyczna, która opłaca abonament za odbiornik w domu, nie wnosi dodatkowej opłaty za radio w prywatnym aucie. Inaczej wygląda sytuacja firm — przedsiębiorca rejestruje i opłaca każdy odbiornik z osobna, więc płaci zarówno za sprzęt w biurze, jak i za radio w każdym samochodzie służbowym.

Przy leasingu i wynajmie długoterminowym obowiązek rejestracji oraz płatności obciąża podmiot udostępniający pojazd, o ile umowa nie stanowi inaczej. Telewizja kablowa czy satelitarna niczego tu nie zmienia — abonament trzeba płacić mimo wszystko.

Poczta Polska dementuje: nie będzie masowych kontroli radioodbiorników w autach od 24 lipca

W 2026 roku opłata za radio wynosi 9,50 zł miesięcznie, czyli 114 zł rocznie. Wpłata z góry za dwanaście miesięcy daje 10 proc. zniżki. Termin płatności przypada na 25. dzień miesiąca.

Kara, upomnienie i skarbówka

Za używanie niezarejestrowanego radia grozi opłata w wysokości trzydziestokrotności stawki miesięcznej, czyli 285 zł. Przy telewizorze lub zestawie RTV kwota rośnie do 920 zł. Do tego dochodzą zaległe składki wraz z odsetkami za cały objęty kontrolą okres.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji szacuje, że abonament reguluje mniej więcej jedna trzecia zobowiązanych. Windykacja zaczyna się od upomnienia — dłużnik ma siedem dni od jego doręczenia na spłatę. Gdy pieniądze nie wpłyną, Poczta Polska wystawia tytuł wykonawczy i przekazuje sprawę do urzędu skarbowego.

Poborca skarbowy może zająć rachunek bankowy, część wynagrodzenia, świadczenie emerytalne lub rentowe, a także przejąć nadpłatę podatku PIT. Roszczenia z tytułu zaległego abonamentu przedawniają się po pięciu latach, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym minął termin płatności.