Parlament Europejski zajmie się upamiętnieniem UPA przez Zełenskiego
Debata w Parlamencie Europejskim na temat UPA
7 lipca 2026 roku w Strasburgu odbędzie się debata w Parlamencie Europejskim dotycząca postępów Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Tematem dyskusji będzie także decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Europosłowie mają przyjąć rezolucję w tej sprawie 8 lipca.
Reakcje i poprawki do rezolucji
Poprawki krytyczne wobec decyzji Zełenskiego zgłosiły większość frakcji politycznych w Parlamencie Europejskim. Do zgłaszających należą Europejska Partia Ludowa (EPL), Socjaldemokratyczna Partia Europejska (S&D), Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), Patrioci dla Europy, Lewica oraz Europa Suwerennych Narodów.
— Zarówno prawicowe, jak i lewicowe grupy odniosły się do kwestii nadania ukraińskiej jednostce nazwy UPA. Dla mnie to jest sygnał jednoznaczny i bardzo pozytywny, bo on pokazuje, że praktycznie nikt dzisiaj nie neguje potrzeby odniesienia się do tej sprawy — mówił europoseł KO i szef polskiej delegacji w EPL, Andrzej Halicki.
Treść proponowanych poprawek
Europejska Partia Ludowa proponuje, by Parlament Europejski uznał decyzję Zełenskiego za „niepotrzebną i niesprowokowaną”. W poprawce wyrażono ubolewanie z powodu lekceważenia polskiej wrażliwości związanej z rzezią wołyńską. Socjaldemokraci podkreślają znaczenie relacji między Polską a Ukrainą, zwłaszcza w kontekście polskiego wsparcia Ukrainy podczas rosyjskiej inwazji, zaznaczając, że sprawa UPA jest dla Polaków „delikatna i bolesna”.

Frakcja EKR, do której należy PiS, proponuje wezwanie Parlamentu Europejskiego do wstrzymania otwierania kolejnych klastrów negocjacyjnych z Ukrainą, dopóki Ukraina nie uzna kampanii czystek etnicznych prowadzonych przeciwko Polakom przez UPA. Patrioci dla Europy, reprezentowani m.in. przez Annę Bryłkę z Konfederacji, proponują wezwanie Ukrainy do zaprzestania gloryfikowania osób i formacji odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko ludności cywilnej.
Znaczenie debaty dla relacji polsko-ukraińskich
Andrzej Halicki zauważa, że najważniejsze jest samo odniesienie się Parlamentu Europejskiego do tej sprawy. — Paradoksalnie sytuacja jest więc taka, że nie ma się o co kłócić. Oczywiście, zaproponowane poprawki mają różny stopień stanowczości, ale nie chciałbym, by jedno słowo mniej oznaczało porażkę — podkreślił.
W 2025 roku Parlament Europejski już odniósł się do zbrodni popełnionych przez UPA na Wołyniu. Europosłowie pochwalili rozmowy Polski i Ukrainy, które umożliwiły wznowienie ekshumacji szczątków polskich obywateli na terytorium Ukrainy.