Doda komentuje odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu: „To policzek w twarz”

Decyzja Karola Nawrockiego o cofnięciu orderu prezydentowi Ukrainy

Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Wcześniej medal ten przyznał mu prezydent Andrzej Duda w uznaniu zasług za działania podczas rosyjskiej agresji na Ukrainę. Decyzja ta wywołała szeroką debatę w Polsce oraz zarezonowała na arenie międzynarodowej.

Reakcje społeczne i medialne

Postanowienie Nawrockiego spotkało się z podzieleniem opinii publicznej. Część komentatorów i obywateli popiera decyzję, argumentując ją potrzebą ochrony narodowej tożsamości oraz pamięci historycznej. Inni ostrzegają przed negatywnym wpływem na stosunki polsko-ukraińskie w trakcie trwającego konfliktu zbrojnego. Publikacja zdjęcia Zełenskiego na Instagramie, pokazującego moment zwrotu orderu do Polski, zintensyfikowała emocje i rozszerzyła dyskusję w mediach społecznościowych.

Ostry głos Dody ws. odebrania orderu

Wokalistka Doda w wywiadzie dla portalu Kozaczek otwarcie poparła decyzję Karola Nawrockiego. Podkreśliła, że w społeczeństwie, gdzie – jak stwierdziła – brakuje honoru i patriotyzmu, ważne są postawy obrony wartości narodowych.

„Bardzo dobrze. Jestem dumna z prezydenta i uważam, że w Polsce, gdzie tak naprawdę mało ludzi jest honorowych, patriotycznie podchodzących do swojej ojczyzny i przede wszystkim pamiętających przeszłość, ważni są ludzie, którzy potrafią się postawić, którzy potrafią nie wchodzić w tyłek i nie uginać karku, tylko myśleć o honorze, o ojczyźnie i o tym, co jest dla nas najważniejsze, czyli żeby jako Polacy móc sobie spojrzeć w oczy” — mówiła Doda.

Artystka nazwała zachowanie Zełenskiego „policzkiem” i porównała je do sytuacji, w której Polska daje więcej wsparcia własnym obywatelom niż przybyszom, a w zamian spotyka się z niewdzięcznością.

„Jeżeli my dajemy z siebie więcej niż dla nas, dla rodaków, dla kogoś kto przychodzi do naszego kraju, odbieramy swoim, a dajemy innym, a w zamian za to otrzymujemy taki policzek w twarz, to tak jakbyśmy pomagali Niemcom, a ktoś w zamian za to by zrobił ze swojej najbardziej dumnej armii nazwę SS-mańską” — stwierdziła.

Doda podkreśliła znaczenie pamięci o historii, zwłaszcza obozach koncentracyjnych, i wskazała na konieczność zachowania tożsamości oraz godności patriotycznej.

„Nagle mamy zapomnieć, co się stało w obozach koncentracyjnych śmierci? My, Polacy, powinniśmy mieć bardzo dobrą pamięć patriotyczną i nic nie powinno być ważniejsze od naszej tożsamości i naszej godności patriotycznej. Dlatego bardzo ważne jest, że prezydent, nieważne jakie są układy polityczne i układziki, jeżeli my sami nie potrafimy się szanować, to któż nas będzie potrafił szanować?” — zaznaczyła.

Podziały i reakcje po wypowiedzi Dody

Słowa piosenkarki wywołały zróżnicowane reakcje w mediach i na portalach społecznościowych. Zyskały zarówno poparcie, jak i krytykę, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę wokół decyzji o odebraniu orderu. Sprawa pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych tematów w polskiej opinii publicznej oraz na arenie międzynarodowej.