Nie żyje Andrzej Sasin, reżyser dźwięku z dwiema nagrodami Grammy
Andrzej Sasin, reżyser dźwięku i producent muzyczny związany z Filharmonią Narodową w Warszawie, nie żyje. Informacja o jego śmierci pojawiła się w nekrologach opublikowanych 16 czerwca. Artystę pożegnała między innymi minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Dwie nagrody Grammy i lata przy Filharmonii Narodowej
Sasin przez dekady pracował przy realizacjach fonograficznych, współtworząc ostateczny kształt nagrań. Był związany z Filharmonią Narodową w Warszawie, gdzie uczestniczył w pracy przy koncertach, nagraniach i przedsięwzięciach artystycznych.
Jego dorobek doceniono także poza Polską. Potwierdzeniem pozycji reżysera dźwięku były dwie nagrody Grammy, przyznawane za nagrania o najwyższym poziomie realizacyjnym.
Pożegnanie minister kultury
Jedno z pożegnań podpisała Marta Cienkowska. We wpisie z 16 czerwca zwróciła uwagę na związek artysty z Filharmonią Narodową.
— Ze smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci Andrzeja Sasina, wybitnego reżysera dźwięku i producenta muzycznego, wirtuoza nieoczywistych brzmień, związanego z Filharmonią Narodową w Warszawie — napisała Marta Cienkowska.
Minister podkreśliła, że dorobek Sasina pozostanie obecny w nagraniach, które współtworzył.
— Mistrzu, pozostaniesz z nami na zawsze w setkach utrwalonych nagrań. Polska kultura została wzbogacona o twoje niezwykłe dzieła, jest dzięki temu nie tylko piękniejsza, ale i bardziej zróżnicowana. Będziemy czerpać z niej to, co najlepsze — czytamy we wpisie Cienkowskiej.
Cienkowska złożyła również kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego.
Słowa Filharmonii Narodowej
Pożegnanie opublikowała także Filharmonia Narodowa. Instytucja przypomniała jego wkład w największe sukcesy fonograficzne i zaznaczyła, że przez dekady uczestniczył w procesie powstawania nagrań, w których jakość dźwięku ma ogromne znaczenie.
Przedstawiciele filharmonii zwrócili uwagę na jego wymagania wobec pracy i dążenie do jak najlepszego brzmienia.
— Trudno wyobrazić sobie Filharmonię Narodową bez Jego obecności, charyzmy, perfekcjonizmu i nieustannego poszukiwania doskonałego brzmienia — napisali przedstawiciele Filharmonii Narodowej w nekrologu.
Pozostają nagrania, przy których pracował Sasin. Jego nazwisko kojarzone będzie z precyzją, wyczuciem dźwięku i dorobkiem docenionym również na świecie.