Sondaż: 47,8 proc. badanych chce, by Nawrocki podpisał ustawę o statusie osoby najbliższej

W sondażu agencji SW Research dla Kampanii Przeciw Homofobii 47,8 proc. badanych odpowiedziało, że prezydent Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej. Przeciwnego zdania było 14,3 proc. respondentów. Wynik jako pierwsza opisała „Rzeczpospolita”.

Sejm uchwalił ustawę 29 maja. Tuż po głosowaniu prezydent zapowiedział, że nie złoży podpisu pod żadnym prawem, które stanowiłoby alternatywę dla małżeństwa.

Co zakłada ustawa

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu przewiduje, że dwie pełnoletnie osoby zawrą umowę u notariusza. Po rejestracji w Urzędzie Stanu Cywilnego strony zyskają m.in. wybór ustroju majątkowego, możliwość ustanowienia obowiązku alimentacyjnego, prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania, a także dostęp do informacji medycznych drugiej osoby i prawo działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.

Uchwalenie ustawy komentowała pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula.

— Przez kilka miesięcy nad projektem pracowało mnóstwo ludzi, by ponad trzy miliony Polek i Polaków mogło się poczuć bardziej godnie i bezpiecznie. Zarówno w rodzinach heteroseksualnych, których prawica nie zmusi swoim krzykiem i obrażaniem do małżeństwa, ale przede wszystkim parom LGBT, które płacą podatki, ale państwo wciąż ich nie widzi — mówiła Katarzyna Kotula.

Stanowisko prezydenta

Karol Nawrocki po głosowaniu w Sejmie odwołał się do konstytucji.

— Jestem strażnikiem Konstytucji. W Konstytucji jest wprost napisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny — powiedział prezydent.

Nawrocki dopuścił możliwość poparcia regulacji, która „nie będzie ideologiczna, nie będzie stanowiła furtki dla alternatywy małżeństwa i podważania polskiej konstytucji”.

— Jeśli znajdziemy rozwiązania, które pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na funkcjonowanie formalne, administracyjne, a nie będą niosły ideologicznej presji, czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę. Mam nadzieję, że taką uda się wypracować — mówił prezydent.

Po uchwaleniu przez Sejm ustawą zajmie się Senat, a następnie trafi ona na biurko prezydenta.