Włamywacze najpierw idą do sypialni. Tam Polacy najczęściej chowają kosztowności

Po wejściu do domu włamywacze najczęściej kierują się prosto do głównej sypialni, bo to tam właściciele zwykle trzymają gotówkę, biżuterię, zegarki i ważne dokumenty. Specjaliści od bezpieczeństwa podkreślają, że przestępcy nie szukają po omacku — działają według sprawdzonych schematów i znają większość popularnych kryjówek.

Włamanie często trwa kilka minut. W tym czasie złodziej sprawdza miejsca, które właściciele uznają za bezpieczne, a które dla niego są oczywiste. Sypialnia jest pomieszczeniem najbardziej narażonym, bo skupia najwięcej wartościowych przedmiotów w jednym miejscu.

Kryjówki, które złodzieje znają na pamięć

W pierwszej kolejności przeszukiwane są szuflady szafek nocnych, szafy, szkatułki na biżuterię oraz przestrzeń pod materacem. Niewielkie sejfy ustawione w widocznych miejscach również nie stanowią dla włamywacza przeszkody. Na liście rutynowo sprawdzanych miejsc znajdują się także kieszenie ubrań wiszących w szafie oraz pudełka i pojemniki stojące w sypialni.

Jeśli złodziej nie znajdzie kosztowności w sypialni, przechodzi do kolejnych pomieszczeń w poszukiwaniu sprzętu, który da się szybko sprzedać. Najczęściej giną laptopy, tablety, smartfony i sprzęt fotograficzny.

Jak utrudnić włamywaczowi pracę

Zdaniem ekspertów skuteczniejsze od szukania jednej „idealnej” kryjówki jest porzucenie przewidywalnych schematów. Im dłużej złodziej musi przeszukiwać dom, tym większe ryzyko, że zrezygnuje albo zostanie zauważony.

Specjaliści radzą, by nie trzymać wszystkich kosztowności w jednym miejscu, lecz rozmieścić je w różnych pomieszczeniach. Pomagają nietypowe schowki, które nie rzucają się w oczy, oraz rezygnacja z trzymania gotówki i biżuterii wyłącznie w sypialni.

Każda dodatkowa minuta spędzona przez włamywacza na przeszukiwaniu domu zwiększa szansę jego wykrycia. Dlatego odpowiednie rozmieszczenie wartościowych przedmiotów i unikanie oczywistych miejsc bywa jednym z najprostszych sposobów ochrony majątku przed kradzieżą.