Koncert Maryli Rodowicz w Londynie. Stylizacja artystki podzieliła internautów

Maryla Rodowicz wystąpiła 3 maja 2026 roku w St John’s Church przy Hyde Park Crescent w Londynie, a po koncercie w sieci pojawiły się komentarze dotyczące zarówno samego występu, jak i scenicznej stylizacji artystki. To zabytkowy kościół wykorzystywany jako kameralna sala koncertowa, ceniony za akustykę i intymny charakter wydarzeń muzycznych.

Londyński występ był częścią regularnej działalności koncertowej wokalistki, obejmującej Polskę i zagranicę. Repertuar opierał się na utworach, które od lat budują jej estradowy wizerunek i powracają w radiu oraz telewizji. Na widowni zasiedli słuchacze przyciągnięci znanymi przebojami i osobą artystki, której twórczość przez dekady funkcjonowała w polskiej kulturze popularnej.

Stylizacja, która przyciągnęła uwagę

Część widzów oceniła kostium z londyńskiego koncertu jako szczególnie odważny, wskazując na intensywny charakter wizualny i sposób podkreślenia sylwetki. W komentarzach pojawiały się opinie, że stylizacja przesuwała granice estradowej ekspresji. U Rodowicz kostium od lat pełni funkcję wykraczającą poza dekorację, a jej historia sceniczna obfituje w stroje zwracające uwagę kolorystyką i formą.

Spolaryzowane reakcje internautów

Wśród wypowiedzi po występie zachwyt mieszał się z krytyką. Jedna z komentujących pisała wprost:

Chciałabym tak wyglądać w wieku 80 lat i mieć wyrąbane na to co ktoś o mnie powie. Kawał głosu, ogromny dorobek artystyczny. Oby jeszcze ze 20 lat śpiewała i podgrzewała atmosferę swoimi stylizacjami.

Inna odwoływała się do własnego doświadczenia:

Byłam rok temu na koncercie, było super, bisowała kilka razy i była bardzo miła, a na widowni tłumy bawiły się niesamowicie. Niech robi co chce, dopóki ludzie chcą oglądać i słuchać.

Nie zabrakło głosów krytycznych, w tym sugestii dotyczących dalszej kariery: „To już nawet nie jest śmieszne ale przykre”, „Pani Marylo z całym szacunkiem do pani czas już przejść na emeryturę”, „Trzeba umieć zejść ze sceny w odpowiednim czasie”. Uwagi dotyczyły też samego ubioru:

Szanujemy Twój dorobek Marylka, ale nie pozwól nam pamiętać Ciebie takiej.

Padały także zdania: „Uwielbiam ją, jednak ktoś powinien jej doradzić w kwestii ubioru”, „Niszczy swój tak ciężko wypracowany wizerunek”, „Nie ma lustra? Po co to rozcięcie?”.

Podobne dyskusje towarzyszyły wcześniejszym występom artystki, między innymi koncertom sylwestrowym, gdzie również koncentrowały się na stylizacjach. Powracający w komentarzach motyw „schodzenia ze sceny” kontrastuje z koncertową rzeczywistością, w której Rodowicz nadal gromadzi publiczność.