Wędkarz zatrzymany po złowieniu 182-centymetrowego suma w warszawskim Balatonie

Policja zatrzymała 57-letniego wędkarza, który w ostatni weekend maja wyciągnął z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu suma o długości sięgającej według relacji 182 cm. Mężczyzna zabrał rybę mimo trwającego okresu ochronnego.

Połów odbył się na oczach zgromadzonych mieszkańców. Świadkowie liczyli na to, że po zmierzeniu i zważeniu ryba wróci do wody. Zamiast tego sum trafił do bagażnika samochodu, a wędkarz odjechał. Protesty osób stojących nad brzegiem nie przyniosły skutku.

Nagrania obiegły sieć

Zdjęcia i filmy z całego zdarzenia szybko rozeszły się w mediach społecznościowych. Część komentujących chwaliła rozmiary ryby, inni pisali o kłusownictwie i „barbarzyństwie na oczach dzieci”. Najwięcej emocji wzbudziło to, że suma zabrano w czasie okresu ochronnego, który w wielu okręgach Polskiego Związku Wędkarskiego obowiązuje do 31 maja.

Po fali nagrań sprawą zajęła się policja. W środę funkcjonariusze zatrzymali wędkarza.

— 57-latek został ustalony i zatrzymany przez kryminalnych po tym, jak policjanci zobaczyli materiały wideo z całego incydentu, do którego doszło kilka dni wcześniej. Aktualnie trwają czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia — powiedziała reporterowi „Faktu” Joanna Węgrzyniak z Komendy Policji Praga-Południe.

Zarzuty

Jak nieoficjalnie ustalił „Fakt”, podejrzany to obywatel Ukrainy. Zatrzymano go na Pradze Południe, w miejscu zamieszkania, gdzie został przesłuchany. Prawdopodobnie odpowie za złowienie suma w okresie ochronnym oraz przewożenie ryby w samochodzie bez dostępu do wody.