Widzowie oburzeni po kabaretach w Polsacie. Grzmią na Kryszaka
Trzeci dzień Polsat Hit Festiwalu w Sopocie tradycyjnie poświęcono kabaretom, które wystąpiły na scenie Opery Leśnej w ramach „Sopockiego Hitu Kabaretowego. Tu i teraz”. Widzowie mogli zobaczyć występy takich grup satyrycznych jak Ani Mru-Mru, Smile, K2, Kabaret Moralnego Niepokoju oraz Kabaret Młodych Panów. Na scenie pojawił się także Jerzy Kryszak, który nie szczędził żartów dotyczących Donalda Trumpa i polskiej sceny politycznej.
Krytyczne spojrzenie na kabaretową scenę Sopotu
Jerzy Kryszak zaskoczył widzów protest songiem wykonanym do melodii utworu „Niech żyje bal” Maryli Rodowicz. W swoim występie ironicznie odniósł się do postaci amerykańskiego prezydenta, śpiewając:
„Bal to największy, na który nas prosi nasz Cesarz i Mesjasz i Pan. Płacisz i radość cię w górę unosi, więc módl się i tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz. Niech żyje Trump!”
Dalej Kryszak mówił o chaosie i chciwości, które zdają się zalewać świat niczym tsunami, a jednocześnie zachęcał do refleksji nad tym, jak łatwo można zostać zmanipulowanym słowami.
Monotematyczność polityczna nuży widzów
Postać Donalda Trumpa pojawiła się nie tylko w występie Kryszaka, lecz także u innych kabareciarzy, którzy nie szczędzili komentarzy na temat polskiej polityki. Wśród widzów zapanowało jednak zmęczenie dominującymi żartami politycznymi, zwłaszcza tymi wymierzonymi w jedną stronę sceny politycznej.
Internauci nie szczędzili krytyki i wyrażali swoje rozczarowanie w komentarzach:

- „Z każdym rokiem jest coraz gorzej i politycznie przewidywalnie. Mam wrażenie, że brakuje pomysłów i tematów. Polityki mamy dość na co dzień, a oni jeszcze dokładają ją w kabarecie, jakby było mało… Słabo.”
- „A może czas na stand-up?”
- „Jestem rozczarowana kabaretami… Czekałam na dobry humor.”
- „Może bez polityki, a jeśli już, to w dwie strony. I nie zapraszajcie już Kryszaka.”
- „Cały kabareton, niestety, na niskim poziomie. Smutne.”
- „Szkoda, myślałem, że pokażą coś nowego.”
- „Wielka szkoda.”
Polsat Hit Festiwal dzieli widownię
Wieczór kabaretowy w Sopocie wywołał niemałe poruszenie wśród widzów Polsatu. Choć na scenie pojawili się popularni wykonawcy sceny satyrycznej, to monotematyczna i polityczna wymowa żartów wywołała falę krytyki i pokazała zmęczenie publiczności jednowymiarową satyrą. Komentujący nawołują do odświeżenia formuły i wprowadzenia większej różnorodności tematycznej.
Autorka: Małgorzata Puzyr