180 osób uwięzionych w pociągu Białystok–Gdynia Główna. Trwa trudna akcja ratunkowa
Pasażerowie pociągu IC „Biebrza” relacji Białystok–Gdynia Główna utknęli w zasypanej śniegiem scenerii po awarii lokomotywy zaledwie kilometr przed stacją Sterławki Wielkie. Około 180 podróżnych spędziło wielogodzinne oczekiwanie w trudnych warunkach, zanim zastępcza lokomotywa spalinowa z Ełku dopchnęła skład do stacji, umożliwiając ewakuację do autobusów.
Nieoczekiwane zatrzymanie pociągu na trasie północno-wschodniej Polski
Noworoczna podróż około 180 pasażerów pociągu IC „Biebrza”, kursującego między Białymstokiem a Gdynią Główną, zmieniła się w dramatyczne wielogodzinne oczekiwanie na pomoc w niezwykle trudnych warunkach. Awaria lokomotywy, do której doszło około kilometra przed stacją Sterławki Wielkie, zatrzymała skład pośrodku zasypanego śniegiem torowiska, uniemożliwiając dostęp z zewnątrz i ewakuację do autobusów zastępczych.
180 osób uwięzionych na zasypanej trasie
Rzecznik wojewody warmińsko-mazurskiego, Szymon Tarasewicz, potwierdził, że na pokładzie znajdowało się około 180 podróżnych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji z powodu awarii technicznej i srogiej pogody. Wysoka pokrywa śnieżna oraz ukształtowanie terenu uniemożliwiły przesiadkę do autobusów zastępczych. Pasażerowie musieli pozostać w wagonach, korzystając z awaryjnego ogrzewania, w niepewności co do czasu przybycia pomocy.
PKP Intercity zapewniało, że obsługa pociągu stale opiekowała się podróżnymi, jednak nasilający się mróz i wydłużający się czas oczekiwania potęgowały napięcie na pokładzie.

Ratunek z Ełku – walka z czasem i pogodą
Jedynym rozwiązaniem było przetransportowanie unieruchomionego składu do najbliższej stacji w Sterławkach Wielkich. Z Ełku wyruszyła zastępcza lokomotywa spalinowa, która pokonała trasę w trudnych zimowych warunkach po ponad dwóch godzinach.
Służby techniczne obawiały się dodatkowych przeszkód, takich jak powalone drzewa czy zablokowane zwrotnice. Do czasu przybycia pomocy pasażerowie korzystali z ograniczonych systemów ogrzewania awaryjnego. Ostatecznie lokomotywa dopchnęła pociąg do stacji, gdzie policjanci i strażacy pomogli w przesiadce do autokarów w trakcie śnieżnej zamieci. Nikt nie wymagał pomocy medycznej, a podróżni dotarli autobusami do Korsze, skąd kontynuowali podróż pociągiem.
Śnieg sparaliżował kolejne odcinki Warmii i Mazur
Awaria pociągu „Biebrza” nie była odosobnionym zdarzeniem. Pierwszy dzień 2026 roku okazał się wyjątkowo trudny dla podróżnych w północnej Polsce. Z powodu ciężkiego, mokrego śniegu obciążającego gałęzie, zamknięto linię Olsztyn–Działdowo.
Inny incydent miał miejsce niedaleko Nidzicy, gdzie pociąg IC „Kormoran” uderzył w zwisające drzewo, uwięźając 41 pasażerów na kilka godzin. PKP Intercity ostrzegało przed kolejnymi zamknięciami linii z powodu zmieniającej się pogody i zalecało śledzenie komunikatów.
Ekstremalne warunki zimowe – utrudnienia na kolei i drogach
Obfite opady śniegu i silny wiatr sparaliżowały nie tylko kolej, ale i drogi Warmii i Mazur. Służby ratunkowe i transportowe zmagały się z zaspami oraz połamanymi gałęziami. Kierowcy utknęli w korkach po kilka godzin, a służby oczyszczania walczyły o udrożnienie szlaków.
Apel do podróżnych o ostrożność i monitorowanie komunikatów
Przewoźnicy apelują o cierpliwość, śledzenie aktualnych informacji o ruchu i warunkach pogodowych. Noworoczne podróże mogą wiązać się z opóźnieniami i zmianami rozkładu, dlatego warto planować je z wyprzedzeniem i unikać niepotrzebnego ryzyka.
W takich sytuacjach kluczowa jest współpraca służb, które mimo niesprzyjających warunków zapewniły bezpieczeństwo pasażerom.