Widzowie przełączyli z Sylwestra TVP na Republikę. Niecodzienny widok

Sylwestrowa noc obfitowała w niespodzianki – zaskakujący moment podczas transmisji przykuł uwagę wielu widzów.

Wiele osób spędziło sylwestrowy wieczór przed telewizorami, śledząc noworoczne koncerty. Stacje rywalizowały o uwagę publiczności, prezentując gwiazdy i przeboje tworzące świąteczną atmosferę. Tegoroczna noc przyniosła jednak nie lada zaskoczenie: widzowie przełączający kanały natknęli się na niezwykły zbieg okoliczności.

obrazek

W tym samym czasie na dwóch różnych stacjach rozbrzmiał identyczny utwór, z niemal takimi samymi scenami i wykonawcami o bardzo podobnych nazwach. Ta sytuacja wywołała zamieszanie i dezorientację wśród osób z pilotem w ręku.

Sylwester w TVP i TV Republika – równoległe występy dwóch zespołów

Hit „Słodkiego, miłego życia”, uwielbiany przez pokolenia, zabrzmiał zarówno w TVP, jak i w TV Republika. Na scenie TVP wystąpiło Kombii, a w TV Republika – Kombi Łosowski. Dla wielu różnice między zespołami mogły ujść uwadze, choć w rzeczywistości to dwie odrębne formacje o wspólnych korzeniach, które od ponad trzech dekad idą osobnymi drogami.

Oryginalne Kombi powstało w 1969 roku z inicjatywy Sławomira Łosowskiego, autora przebojów takich jak „Przytul mnie” czy „Słodkiego, miłego życia”, które zapisały się w historii polskiej muzyki. W 1992 roku doszło do rozłamu: Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk odeszli, tworząc najpierw Skawalker, a potem Kombii – z podwójnym „i” w nazwie.

Trzy dekady sporów i sądowych batalii o nazwę

Od rozłamu obie grupy działają niezależnie – koncertują, nagrywają i występują na imprezach plenerowych oraz w telewizji. Spór o nazwę „Kombi” był tak zacięty, że trafiał do sądów, a nawet do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostatecznie żadna strona nie musiała zrezygnować z nazwy, co nadal sieje zamęt wśród fanów.

Co na to Sławomir Łosowski?

Lider oryginalnego Kombi, Sławomir Łosowski, nie ukrywa emocji związanych z konfliktem i wielokrotnie wypowiadał się w mediach.

– Byłem i jestem liderem Kombi. Tego nie zmieni żadne orzeczenie czy wyrok sądowy. Ma to potwierdzenie w rzeczywistości oraz w leksykonach muzycznych, książkach, setkach artykułów czy na okładkach płyt. Więc jak mówi pan o mnie, to o liderze Kombi. A jak o zespole w obecnym składzie, to o Kombi Łosowski – mówił w rozmowie z Plejadą.

Jego stanowisko wyjaśnia, dlaczego takie sylwestrowe zbiegi okoliczności wracają w mediach. Widzowie, słysząc ten sam hit w podobnym wykonaniu, łatwo tracą orientację.

„Słodkiego, miłego życia” rozbrzmiało tej nocy w obu stacjach, łącząc wspólną historię, ale dzieląc dekadami sporów i artystycznych rozbieżności.